środa, 2 stycznia 2013

"Bez śladu" Linwood Barclay

Witajcie! Jak tam po sylwestrze? U mnie dobrze, ale nie puszczałam petard (nie licząc zimnych ogni). Jest 2 stycznia i wszyscy idą do szkoły, niestety. Moja szkoła ma jednak wolne do 7 stycznia! Mam calutki tydzień. Z jednej strony dobrze, ale mamy mieć krótszą majówkę. Nawiązując do tytułu - w te ferie świąteczne czytałam "Bez śladu".  Polecam!

Bez śladu - Linwood Barclay
Autor:  Linwood Barclay
Tytuł: Bez śladu
Ilość stron: 432
Wydawnictwo: Świat książki
Opis: Z jakiego powodu jej rodzice razem ze starszym bratem mieliby zniknąć bez pożegnania? Dokąd mieliby wyjechać? I dlaczego bez niej? Pewnego dnia czternastoletnia Cynthia budzi się w pustym domu. No, owszem, przeskrobała wczoraj dość poważnie, ale żeby aż tak ją karać? Gdzie mama, ojciec i starszy brat? Dlaczego nie zostawili bałaganu po śniadaniu ani kartki z wiadomością? Poszukiwania nie przynoszą rezultatu, mija dwadzieścia pięć lat... I nagle do dorosłej już Cynthii, wciąż walczącej z traumą i histerycznie bojącej się utraty męża i córeczki, przychodzi list. Wydaje się bezsensowny, ale jest jakimś śladem. Czy próbując wrócić do przeszłości, Cynthia popełnia największą pomyłkę w życiu? Wstrząsająca i niebywała historia tajemniczego zniknięcia rodziny – majstersztyk sensacyjny, obyczajowy i psychologiczny.
Opinia: Jedna z najlepszych książek, jakie czytałam! Czyta się ją jednym tchem. Mimo, że jest gruba, wcale nie jest nudna. Im dalej dotrzesz, tym robi się coraz ciekawsza. Poprostu polecam tę powieść i ogólnie książki Linwood'a Barclay'a. Idealna, na długie, zimowe wieczory.
Ocena: 10/10 (świetna!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za wszystkie komentarze! ^_^
Śmiało wyrażajcie swoje opinie dot. postów i ogólnie bloga. Liczymy się z Waszymi komentarzami ;)
Pozdrówki, Patt&Martyna